Strona: 1 2 3

Z cyklu Sylwetki Przodowników Wandejskich


Krótka opowieść o Pelargonii Marcepan
Towarzyska Pelargonia Marcepan z Zakładów Produkcji Odzienia Intymnego imienia Skarpet Mandragora Winnickiego dokonała wyczynu godnego podziwu i naśladowania! Podczas nocnej zmiany na maszynie dziewiarskiej przekroczyła trzykrotnie normę produkcji skarpet poliestrowych z domieszką bawełny! Wyczyn ten jak komentują eksperci z Sekcji Planowania ZPO im. Skarpet Mandragora Winnickiego wyznacza nowe standardy w obsłudze maszyn dziewiarskich i będzie podstawą do wyznaczenia przyszłorocznych norm produkcyjnych w całym zakładzie, a być może i w innych fabrykach Mandragoratu. Nie od dziś bowiem wiemy, że włókiennictwo i dziewiarstwo jako tradycyjne gałęzie wandejskiej gospodarki zawsze wyznaczały nowe drogi samodoskonalenia pracowniczego. Bohaterka podczas uroczystego spotkania z Kadrą Kierowniczą i Kolektywem Pracowniczym zakładów otrzymała pamiątkowy dyplom oraz dwie pary rajstop produkcji krajowej. Zapytana o główną motywację codziennej pracy, przepełniona skromnością i oddaniem dla Socjalistycznej Ojczyzny, stwierdziła:
"Dowiedziałam się, że nasze skarpety noszą kochani chłopcy z SALu. Z łzami w oczach dziergałam kolejne setki par dla naszych niezwyciężonych różowoarmistów!"
Niech ten wzruszający przykład robotniczej bezinteresowności będzie dla Was drogowskazem w Waszej codziennej pracy zawodowej!

z Genosse-Wanda-Stadt - Kondomiusz Okoń

________________________________________________________________

Koresondencja zagraniczna

Co się dzieje na granicy gnomio-baridajskiej?

W Baridasie żyje (od czasu do czasu przynajmniej) Jaśnie Oświecony Pan Lord Darth diuk Wander, aspirant to szlachetnego tytułu Poddanego Króla Baridasu PrzyTobieStaćNamBędzie.
Na granicy Gnomio-Scholandzkiej w zasypanych śniegiem bunkrów scholandczycy trafili Pokera Królewskiego dwa razy, a żołnierze GAR piętnaście razy Pokera a la ZZTB. No bo co mają robić, jak dowódctwo ma ich w dupie?
Na granicy gnomio-baridajskiej trwa tymczasem intensywna działalność. Do Baridasu idzie solidny szmugiel zakazanych końskich gzów, trocinówki, maku i cukru w kostkach, towarów deficytowych od czasu zniesienia końskiej anarchii. Z Baridasu wynoszą w kawałkach szlachetne budownictwo z wielkiej płyty z czasów Republiki (chlip). Przedsiębiorczy czarni górale otworzyli kibelek z prawdziwym papierem toaletowym (import Brugia) i prawdziwą wodą toaletową marki Brutal (Kajzer II wyprzedaje zapasy Kajzera pierwszego). Codziennie nad rzeczką można zaobserwować łowców jesiotrów i szpiega dreamlandzkiego udającego polowanie. Jacyś osobnicy z bambusami wyasfaltowanymi na czarnych czołach pełnych szlachetnego zapomnienia o trudach ciężkiej, feudalnej baridajskiej rzeczywistości przenoszą przez granicę ciężkie, długie paki. Żołnierzy GAR i KSZ nie widziano tu co najmniej od czasów jesiennej powodzi. Co jest w tych długich pakach? Wasz Cracoffski korespondent postara się jak najszybciej dowiedzieć...

Kwame Babatundycz Khumrah


Precelkhanda || Styczeń 2008

Kolegium redakcyjne:

Ivo Maria "Ingawaar" de Folvil (B0411)

Helmut Walterycz (B0553)

ingawaar@gmail.com